Ostatnie czasy choć oczarowywały, to stresowały. No jak tu przedstawić swojego misia wśród rodziny? Jak go przedstawić innym, którzy o nas nic nie wiedzą, ew. mogą się domyślać? Nie jest to łatwe :) Ale...
I tak w ciągu jakichś 2-3 miesięcy "musiałem" wyjść z szafy 2 razy. To musiałem jest naciągane, tzn. zmusiłem sam siebie bym przestał udawać, nie ma czasu na tracenie życia. I tak rozmowy o sobie o tym co umie kończyły się zwykle na tym samym, że przyszło mi mówić o sobie.
Jakiś czas temu, będąc już w związku, powiedziałem swojej przyjaciółce ze studiów o mnie i moim chłopaku :) Innej reakcji się nie spodziewałem, jak ta którą "zastałem". Koleżanka potwierdzała, że się domyślała, zapewniła jednak, że to nie ma przecież znaczenia, nie mam się czym przejmować :) Kamień z serca - bo już jedna osoba więcej jest wtajemniczona.
![]() |
| Źródło własne: gejpisze.blogspot.com |
Ale to nie koniec Coming Outów w tym roku, zapowiadają się jeszcze kolejne, te są już przemyślane, w sumie tak jakby zaplanowane. Moja przyjaciółka z dzieciństwa, o której kiedyś wspominałem, również się dowie. Jeszcze stoi pod znakiem zapytania kiedy, ale wkrótce. Zosia to moja przyjaciółka, która zawsze była wzorem dla mnie, od której się nauczyłem nieziemsko dużo, to ona wywołała we mnie chęć do kształcenia się, do tego, że dobro popłaca, że dobro jest piękne i przynosi więcej pożytku :) Zawdzięczam jej naprawdę wiele, stąd też nadszedł czas bym i z nią o tym porozmawiał. Teraz czekamy na spotkanie "po latach" :) Wówczas będziemy mogli sobie swobodnie porozmawiać o tym co u nas :)
Na pewno w kolejce są ustawieni rodzice. Ci też prawdopodobnie dowiedzą się jeszcze w tym roku. Wszystko zależy od tego jak potoczą się nasze losy, odnośnie wigilii, gdzie ją spędzimy i w jakim gronie stoi jeszcze pod znakiem zapytania.
Także ta końcówka roku jest na prawdę wyjątkowa pod tym względem, bo o sobie mówię więcej otwarcie jak już :)
Dziękuję każdemu z osobna kto mnie w tym wspierał i wspiera :) Wiem, że to jest ogromna ulga, tak jak Oskar to napisał, kamień z serca. Czujesz się zawsze wolniejszym, wyzwolonym, nic nie ciąży, niczego nie trzeba ukrywać. Piękne to jest :)
Tym jakże miłym akcentem kończę i wracam do codziennych obowiązków :)
